Reklama: Niechciane i Zapomniane | Krwinka | Fundacja Hobbit | więcej

Avatar przypomina mi Transformers: Odwet upadłych. Jeden człek, nieledwie w całości nieprzystosowany aż do powierzonej mu funkcji ratowania świata (niezależnie od galaktyki, w której się ów świat znajduje) musi go choć uratować. Chociaż klisza Camerona zdecydowanie lepiej radzi z takim tematem. Jeśli film Baya nazwie się naiwną bajeczką w celu małych a dużych chłopców owo Avatar jest poważną przypowieścią w celu dojrzałych widzów. Co jest tymczasem najważniejsze, nie zapewne tego na główny rzutowanie oka. zobacz melancholia 2011 peb już. O ile część dialogów, w których wysławia się potęgę przyrody, najchętniej zagłuszyłbym dźwiękami typu bip-biiip, o tyle aż do kluczowego wątku romansowego nie mam większych zastrzeżeń. Cameron poprowadził go o sporo lżej tudzież sprawniej niż w cierpiącym na ohydne wymioty lukru Titanicu.
Słowa kluczowe:
  -  Kino online   -    - 
Adres www: